Nietypowa lekcja historii. Spotkanie z Dorotą Tułodziecką – Adams w 101 Rocznicę Wywalczenia Praw Wyborczych Kobiet

Czy można młodzież zainteresować historią ?

OCZYWIŚCIE.

Dzieje się tak, gdy o historii możemy rozmawiać z osobami, które mają rozległą wiedzę oraz pasję dzielenia się z innymi. Dorota Tułodziecka – Adams emigrantka, której droga- poprzez emigrację do USA od ponad 30 lat zawsze prowadziła do kraju skąd pochodzi do POLSKI! Wciąż  zadaje sobie pytanie „Skąd pochodzimy, kim jesteśmy i dokąd idziemy” –coraz bardziej nabiera, przekonania, że od SIEBIE i swojej misji/pasji uciec się nie da!

Dorota Tułodziecka– Adams zaprosiła młodzież na wyjątkową lekcję historii.

Bohaterkami spotkania były dwie niezwykłe kobiety, dwie Polki- Jej duchowe praciotki Aniela i Zofia Tułodzieckie- oraz ich HERSTORIA . Siostry Tułodzieckie wraz  z   Janiną Omańkowska , Haliną Rzepecką, Zofia Sokolnicką zostały okrzyknięte Matkami Chrzestnymi Powstania Wielkopolskiego omijając publiczny system edukacji prowadziły tajne komplety w prywatnych domach i mieszkaniach. Przez wiele lat  ‒ nie zważając na szykany pruskiej administracji, narażając się na  kary pieniężne, a nawet areszt i więzienie ‒ walczyły na pierwszej linii cichego frontu Najdłuższej Wojny Nowoczesnej Europy.

               ANIELA TUŁODZIECKA zanim została kierowniczką i przywódczynią kobiecego „Towarzystwa Przyjaciół Wzajemnego Pouczania się i Opieki nad Dziećmi „Warta”, prowadziła wraz z siostrą zakład krawiecki. Po objęciu kierowniczego stanowiska nie planowała iść drogą Kościuszki, nie chciała również szlachetnego zrywu, pięknych haseł i… spektakularnej klęski. Jej największym pragnieniem, było aby każdy dzień był kolejnym maleńkim krokiem do zbudowania wolnej Polski ‒ tak małym, że nie zauważą go zaborcze władze, a równocześnie tak stanowczym, że nie sposób będzie się już cofnąć.

Warcianki pod kierownictwem Anieli Tułodzieckiej zajmowały się opieką, edukacją i wychowaniem dzieci. Cykl edukacji podzielony był na trzy etapy w pierwszym uczono czytania i pisania z elementarza. W  średnim dzieci doskonaliły umiejętność czytania, uczyły się gramatyki i ortografii. Na trzecim wyższym zaś omawiano podręczniki oraz lektury dotyczące historii Polski, literatury ojczystej czy też geografii ziem polskich. Uczono również zasad higieny, robótek ręcznych, prowadzono zajęcia sprawnościowe, a co najważniejsze ‒ na zięciach zawsze rozmawiano po polsku. Warcianki organizowały dla swoich uczniów dożywianie oraz zajęcia świetlicowe, dbały o to aby uczniowie jak najmniej czasu spędzali w ciemnych, zawilgoconych izbach.

Dużą wagę przywiązywały do podnoszenie poziomu wykształcenia nauczycieli, do ich kształcenia pozyskano odpowiednich wykładowców i lektury. Kadry pedagogiczne wykształcone przez lata działalności „Warty” w późniejszym okresie stanowiły fundament, na którym budowano narodową  szkołę w Poznańskim , zaś samej  Anieli Tułodzieckiej powierzono stanowisko inspektora oświaty.

Warcianki chcąc zmylić czujność władz pruskich świadomie zrezygnowały z przyjęcia wsparcia  możnych patronów,  zarówno świeckich jak i przedstawicieli Kościoła katolickiego. Zdaniem zaborcy działania kobiety , które nie  posiadają zaplecza finansowego ani politycznego nie stanowią żadnego zagrożenia. Ich samodzielność budziła niechęć ze strony Kościoła, bowiem przedstawiciele kościoła mieli aspiracje aby mieć pieczę nad działalnością  „Warty”

               Kolejna z Matek Chrzestnych Powstania Wielkopolskiego Zofia Tułodziecka to starsza siostra Anieli. Z okazji 100-lecia uzyskania praw wyborczych przez kobiety, warto pamiętać o tej niezwykłej wielkopolance, liderce kobiecego ruchu zawodowego, działaczce niepodległościowej, samodzielnej przedsiębiorczyni, która otworzyła najsłynniejszy w Poznaniu salon mody damskiej, Jej klientki zachwycała wysoka jakość  strojów przygotowywanych według najnowszych wzorów z Paryża i Berlina. Była córką wdowy, wychowującej sporą gromadkę dzieci  bez żadnego zabezpieczenia finansowego, zmuszona pracować od szesnastego roku życia, miała dobre wyczucie stylu oraz talent krawiecki. W swoich pracowniach stawiała przede wszystkim na samodzielność kobiet i ich praktyczne wykształcenie. Zaczęła od małego pokoiku na Strzeleckiej, miała ogromy talent  i determinację, co zaowocowało po latach ciężkiej, wytrwałej pracy otworzyć w jednym z najbardziej prestiżowych lokalizacji w mieście przy Alejach Marcinkowskiego Salon Mód.

Dla swoich pracownic była mentorką i wzorem do naśladowania.  Doceniała ich pracę, zapewniała dobre wynagradzanie, dbała o rozwój zawodowy i podnoszenie kwalifikacji.  Jej zasługą było utworzenie w 1907 roku pierwszej kobiecej spółdzielni pracy, spółki udziałowej „Pracownia Sukien”, której celem było uzyskanie przewagi konkurencyjnej oraz podniesienie rangi krawiectwa damskiego.

Zofia była pionierką ruchu zawodowego w Wielkopolsce. W 1903 roku zainicjowała powstanie pierwszego w Poznaniu i na ziemiach polskich żeńskiego związku zawodowego noszącego nazwę  Stowarzyszenia Personelu Żeńskiego w Handlu i Przemyśle. Stowarzyszenie miało szeroki zakres działania wspierało działalność zarobkową kobiet i dziewcząt, prowadziło bezpłatne pośrednictwo pracy, organizowało kursy zawodowe, wspierało samokształcenie i edukację, prowadziło kasę zapomogową, schronisko dla samotnych kobiet w podeszłym wieku oraz bibliotekę.

Zofia Tułodziecka aktywnie działała w ruchach kobiecych. W 1905 roku wzięła udział w I Zjeździe Kobiet Polskich w Krakowie. Od 1894 roku wspierała swą siostrę Anielę, w działalności prowadzonej w ramach Towarzystwa Przyjaciółek Wzajemnego Pouczania się i Opieki nad Dziećmi „Warta”, które przez kilkadziesiąt lat zajmowało się prowadzeniem konspiracyjnej edukacji młodych. W 1907 roku w Poznaniu, zorganizowała wielki wiec kobiet, którego celem było wsparcie domowego nauczania dzieci języka polskiego. To właśnie spośród podopiecznych panien Tułodzieckich, rekrutowali się pierwsi powstańcy wielkopolscy, którzy w grudniu 1918 roku chwycili za broń, by walczyć o wolną Wielkopolskę w niepodległej Polsce. To właśnie ich uczennice wspierały powstańców od pierwszego dnia, bo wiedziały, że tylko wolny kraj daje szansę uzyskania osobistej wolności i pełnego wykorzystania posiadanych talentów.

Zofia Tułodziecka Zmarła w Poznaniu w 1924 roku, tym samym doczekała wolnej Polski. Jednak jej zasługi i dokonania na przestrzeni lat zostały zapomniane, nie ma w Poznaniu swojej ulicy, nie ma nawet upamiętniającej ją tablicy, przed kilkoma laty zburzono kamienicę, w której mieszkała. Stała się też ofiarą sławy swojej młodszej siostry – Anieli.

Pogrzeb  Anieli Tułodzieckiej stał się okazją do wielkiej, patriotycznej manifestacji. Trumna, okryta biało-czerwonym sztandarem, mnóstwem kwiatów. W kondukcie żałobnym szły harcerki z drużyny noszącej jej imię. W 1933 roku rząd uhonorował ją orderem Polonia Restituta, a 9 kwietnia 1933 roku w Sali Białej Bazaru zorganizowano sesję poświęconą jej osobie. To właśnie kobiety były prawdziwymi i cierpliwymi organizatorkami powstańczego wojska, zorganizowały wiele wieców, nauczyły czytać i wykształciły rzesze kobiet i dzieci. Do śmierci mieszkały razem w kamienicy o nazwie Żelazko, wychowując osieroconą córkę jednej ze swoich sióstr – Zofię z Długołęckich Michałkiewiczową.

Dziękujemy Pani Małgorzacie Dziubczyńskiej  Dyrektor @Rzemiślnicza Branżowa Szkoła I stopnia im. Stanisława Palucha w Wałbrzychu , Ewie Hoppe @Zespół Szkół Politechnicznych „Energetyk” w Wałbrzychu, gronu pedagogicznemu za zaproszenie i pomoc w zorganizowaniu spotkania, młodzieży za uwagę i pytania 🙂

Zobacz galerię: